Akwizytor musi byæ cz³owiekiem na bie¿±co motywowanym. Wiem to od dawna, bo sam tak pracowa³em. Ale czasami ta motywacja przybiera karykaturalne formy. Pracowa³em w jednej z firm telekomunikacyjnych. Na szczê¶cie daleko od centrali. Przez d³ugie miesi±ce tylko s³ysza³em o prawie do jednego dzwonka. Nie wiedzia³em, o co chodzi, a¿ do momentu, gdy przyjecha³ jaki¶ kierownik z Warszawy i ja tez musia³em byæ. A wiêc zobaczy³em w biurze wielki stó³, krzes³a i dzwonek zwisaj±cy z sufitu. Rozpoczê³o siê spotkanie. Ludzie siedzieli wokó³ sto³u a rozentuzjazmowany kierownik wymienia³, kto i gdzie zrobi³ najwiêcej. Ka¿dy z wymienionych otrzymywa³ prawo do jednego dzwonka. Wstawa³, obiega³ stó³ dooko³a i dzwoni³. Cieszy³ siê z tego i siada³. Nie wiem, o co w tym chodzi³o, i gdzie tu motywacja, bo ja mia³em wra¿enie, ¿e jestem w jakim¶ domu wariatów.

Add A Comment

, ,